Transgraniczny podział wspólności majątkowej na podstawie orzeczenia sądowego

Kwestia podziału wspólności majątkowej napotyka na szczególne trudności, w sytuacji, gdy dotyczy ona majątku wspólnego położonego w różnych państwach Unii Europejskiej. Z uwagi na zawiłość tej kwestii, warto przyjrzeć się, jak funkcjonuje ta instytucja prawna w praktyce, w odniesieniu do najbardziej skomplikowanego przypadku, tj. do podziału majątku, w skład którego wchodzą nieruchomości. W poniższym wpisie przedstawione zostaną zapatrywania w tym zakresie, ograniczone wyłącznie do analizy zagadnienia możliwej jurysdykcji sądów polskich.

Gdy w skład majątku, mającemu ulec podziałowi, wchodzą wyłącznie nieruchomości położone w Polsce, na gruncie prawa krajowego brak jest jakichkolwiek wątpliwości co do właściwości miejscowej sądu, gdyż kwestię tę wprost rozstrzygają dwa przepisy Kodeksu postępowania cywilnego, tj. art. 11038 oraz art. 11062. Zgodnie z dyspozycją wskazanych przepisów, do sytuacji tej zastosowanie ma wyłączna jurysdykcja polskich sądów.

Art. 11038 k.p.c.:

1.Do wyłącznej jurysdykcji krajowej należą sprawy o prawa rzeczowe na nieruchomości i o posiadanie nieruchomości położonej w Rzeczypospolitej Polskiej, jak również sprawy ze stosunku najmu, dzierżawy i innych stosunków dotyczących używania takiej nieruchomości, z wyjątkiem spraw o czynsz i inne należności związane z używaniem lub pobieraniem pożytków z takiej nieruchomości.

2.Do wyłącznej jurysdykcji krajowej należą także sprawy niewymienione w § 1 w zakresie, w którym rozstrzygnięcie dotyczy praw rzeczowych, posiadania lub używania nieruchomości położonej w Rzeczypospolitej Polskiej.

Art. 11062 k.p.c.:

1.Do jurysdykcji krajowej należą sprawy małżeńskie, jeżeli jeden z małżonków albo jedna z osób zamierzających zawrzeć małżeństwo jest obywatelem polskim albo, będąc cudzoziemcem, ma miejsce zamieszkania lub miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej bądź zamierza zawrzeć małżeństwo w Rzeczypospolitej Polskiej.

2.Sprawy o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej należą do jurysdykcji krajowej także wtedy, gdy majątek wspólny albo jego znaczna część znajduje się w Rzeczypospolitej Polskiej.

W odniesieniu zaś do drugiej, znacznie bardziej skomplikowanej sytuacji – tj. gdy nieruchomość wchodząca w skład majątku wspólnego, znajduje się za granicą – brak jest jednoznacznego poglądu odnośnie sądu właściwego miejscowo. Nie jest przy tym możliwe przedstawienie uniwersalnego rozwiązania, mogącego mieć zastosowanie do każdego państwa UE. Artykuł ten ogranicza się wyłącznie do poglądów odnoszących się do Królestwa Belgii. W nauce prawa wykształciły się w tym zakresie dwa, odmienne zapatrywania.

Zgodnie z pierwszym, sprawy o podział majątku wspólnego nie mieszczą się w zakresie regulacji żadnego z rozporządzeń wspólnotowych (tj. Bruksela I, Bruksela IIa). Zgodnie z tym poglądem, rozwiązania należałoby poszukiwać w ewentualnych regulacjach dwustronnych dotyczących jurysdykcji w umowach bilateralnych zawartych z Belgią. Z uwagi na brak takich umów, należy przyjmować, iż zakres jurysdykcji będzie wynikał z przepisów Kodeksu postępowania cywilnego. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na uchylenie z dniem 1 lipca 2009 r. art. 1102 § 2 k.p.c., wykluczającego rozpoznawanie przez sądy polskie spraw o prawa rzeczowe na nieruchomości zagranicznej. Uchylenie tego przepisu pozwala na wnioskowanie, iż jurysdykcja sądów polskich obejmuje całość majątku wspólnego (w tym części położonej za granicą). Zupełnie inną kwestią – i wartą zaznaczenia – jest jednak odpowiedź na pytanie, czy orzeczenie polskiego sądu będzie w ogóle wywierało, zwłaszcza prawnorzeczowe, skutki za granicą. Z punktu widzenia prawa polskiego, fakt ten pozostaje jednak bez znaczenia i bez wpływu na jurysdykcję krajową. Stanowisko takie zaprezentował m.in. Marcin Margoński (“Kwartalnik Iustitia” nr 1/2010). Autor argumentuje je następująco:

“Na gruncie uregulowań kodeksowych nie sposób obecnie przyjąć, iż polskim sądom spadku nie przysługuje jurysdykcja krajowa co do nieruchomości położonych za granicą. Nie podzielam poglądów (…) jakoby mimo uchylenia art. 1102 § 2 k.p.c. w brzmieniu sprzed reformy międzynarodowego postępowania cywilnego przeprowadzonej 1 lipca 2009 r. jurysdykcja krajowa w stosunku do nieruchomości położonych za granicą ograniczana była przez zasadę terytorialności (tak T. Ereciński, art. 1099 k.p.c., nb. 3) lub niepisaną zasadę jurysdykcji krajowej wyłączonej (tak J. Ciszewski, art. 11101 k.p.c., nb. 6; art. 1108 k.p.c., nb. 8, 28). Żadne z uzasadnień pozaustawowego ograniczenia jurysdykcji krajowej nie jest przekonujące. Publicznoprawne władztwo państw obcych nad własnym terytorium nie jest bowiem w żaden sposób ograniczane przez prywatnoprawne stosunki majątkowe wynikające z dziedziczenia (podobnie K. Weitz, Jurysdykcja krajowa w postępowaniu cywilnym, Warszawa 2005, s. 193), a o uznaniu polskiego orzeczenia państwo miejsca położenia nieruchomości decyduje samodzielnie. Otwartość lokalnego rynku nieruchomości jest kwestią z zakresu polityki prawa, która przez wiele krajów postrzegana jest w sposób fundamentalnie różny od przyjętego w Polsce. Za niewłaściwe uważam dlatego forsowanie polskiej wizji jurysdykcji krajowej wyłącznej w zakresie dotyczącym nieruchomości przez jej dorozumiane lustrzane zastosowanie w stosunku do innych państw bez wyraźnej podstawy prawnej”.

Zupełnie odmienne stanowisko zostało zaprezentowane przez Ciszewskiego. Wskazuje on, iż:

“Mimo uchylenia 1102 § 2 kpc, w wypadku gdy podziałowi ma ulec nieruchomość położona za granicą, sądy polskie nie będą miały jurysdykcji do dokonania jej podziału. Pomimo braku przepisu zawartego w dotychczasowym art. 1102 § 2, należy skłonić się do wniosku, że sądom polskim nadal nie przysługuje jurysdykcja w zakresie rozstrzygania o prawach rzeczowych na nieruchomości i o posiadaniu nieruchomości położonej za granicą. W tym zakresie jurysdykcja sądów polskich jest wyłączona na rzecz jurysdykcji organów państw obcych. Jurysdykcja organów państwa obcego, na którego terytorium położona jest nieruchomość, jest jurysdykcją wyłączną”.

Należy przy tym wskazać, iż sytuacja omówiona w niniejszym artykule, jest uregulowana analogicznie w prawie belgijskim. Mianowicie, nie budzi wątpliwości możliwość dokonania sądowego podziału majątku, w skład którego wchodzą nieruchomości położone wyłącznie w Belgii, zaś nie ma wyraźnego przepisu rozstrzygającego tę kwestię w odniesieniu do nieruchomości położonych za granicą.

Jak wynika z przedstawionych poglądów, wnosząc o dokonanie podziału majątku wspólnego, w skład którego wchodzą zarówno nieruchomości położone w Polsce, jak i w Belgii, nie można doszukać się jednoznacznej odpowiedzi, pod jurysdykcję którego z sądów będzie podlegało rozstrzygnięcie. Ewentualne zaś wydanie wydanie rozstrzygnięcie – bądź też odmowa – przez sąd polski albo belgijski, może powodować wątpliwości co do jego wykonalności, a także stanowić podstawę do jego zaskarżenia. Wydaje się jednak, że w sytuacji, gdy naszym zasadniczym celem podziału jest wywołanie prawnorzeczowych skutków przed organami administracyjnymi (bądź sądami) w Polsce, znacznie “bezpieczniejszym” rozwiązaniem będzie zwrócenie się o rozstrzygnięcie do sądu polskiego.